Czy odkryto panaceum?

Ludzkość od dawna poszukiwała mitycznego panaceum – preparatu, który pozwoli wyleczyć każdą dolegliwość. Wyznawcy teorii spiskowych twierdzą zresztą, że taka substancja została już dawno wynaleziona, ale, jak można się spodziewać, odkrycie to nie wprawiło w euforię koncernów farmaceutycznych, więc sprawę cichaczem zlikwidowano. Ile w tym prawdy, trudno dociec (i może nawet niebezpiecznie). Ważne natomiast, że istnieje substancja, która może nie tyle leczy (w końcu to potrafi byle szaman), ile usuwa szkodliwe substancje, poprawia urodę, a nawet pomaga w karierze. Od dawna bowiem wiadomo, że ludzie, którzy ładnie wyglądają, a przy tym ładnie pachną, awansują znacznie szybciej i ogólnie postrzegani są, jako bardziej kompetentni. Aby jednak osiągnąć ten stan, konieczne są specjalne moce, albo specjalne substancje, czyli… oczywiście, że zeolity 🙂

Ze względu na ujemny ładunek oraz swoją unikalną strukturę, obfitującą w puste przestrzenie, zeolity potrafią wychwycić i uwięzić wiele szkodliwych substancji, takich, jak metale ciężkie, wirusy, toksyny, bakterie i inne. Zastosowanie zeolitów do celów zdrowotno – kosmetycznych jest trendem nie tylko skutecznym i stosunkowo tanim, ale również doskonale wpisującym się w panującą obecnie tendencję powrotu do natury. Jak więc praktycznie możemy wykorzystać zeolit, by poprawić postrzeganie nas przez bliźnich?

  1. Do uzyskania hollywoodzkiego uśmiechu. Pasty do zębów, wzbogacone w sproszkowany zeolit, nie tylko pochłaniają bakterie i wirusy oraz czyszczą zęby, ale w przeciwieństwie do tych, zawierających fluor, są całkowicie nieszkodliwe dla organizmu w razie połknięcia.
  2. Do odświeżania i oczyszczania skóry. Na rynku istnieją specjalne chusteczki antybakteryjne z zeolitem, mające działanie dezodorujące i oczyszczające. Taki produkt świetnie sprawdza się wszędzie tam, gdzie nie mamy możliwości przeprowadzenia pełnej toalety, a jednak odczuwamy taką potrzebę: w podróży, na wakacjach, w zatłoczonym pociągu, w egzotycznych krajach, a nawet w dżungli (również tej miejskiej).
  3. Do utrzymania czystości i świeżości naszych stóp. Jest to szczególnie drażliwa kwestia, bowiem nadmierna potliwość stóp, poza otarciami i nieprzyjemnym uczuciem dla posiadacza owych stóp, wiąże się również z uciążliwym dla otoczenia zapaszkiem. Problem pogłębia się jeszcze w sezonie jesienno – zimowym, kiedy to ze względu an aurę, konieczne jest zakładanie ciężkich butów, w których stopy nie mogą być odpowiednio wentylowane. W takim przypadku, zastosowanie pudru zeolitowego pomoże nie tylko pochłonąć nadmiar wilgoci, ale również zneutralizuje bakterie, żyjące na skórze stóp. Te zaś, rozkładając ludzki pot, wytwarzają inne substancje chemiczne, które odpowiedzialne są za powstawanie słynnego zapachu, przypominającego stary ser 😉
  4. I wreszcie, po prostu do mycia. Wzbogacenie zwykłego mydła w kostkach o zeolit działa dwutorowo: po pierwsze, ze względu na doskonałe własności sorpcyjne, zawarty w mydle zeolit pochłania wirusy, bakterie, a także nadmiar sebum, pozostawiając skórę czystą i odświeżoną, gotową do dalszych zabiegów upiększających. Po drugie, zeolit działa również w mechaniczny sposób i, jako łagodny eksfoliant, pozwala złuszczyć martwe komórki naskórka, dzięki czemu skóra pozostaje nie tylko czysta, ale również gładka.Zeolity mogą więc zatroszczyć się o naszą higienę oraz urodę w kompleksowy sposób. Nam zaś pozostaje tylko wbić się w garnitur, przybrać uśmiech numer pięć, i śmiało wyruszyć na podbój świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *