Piękny ogród kontra lenistwo.

Każdy szczęśliwiec, posiadający wokół domu kawałek ogródka, w pewnym momencie zaczyna się zastanawiać, czy to aby na pewno jest szczęście? A może ogród to tylko kłopot? Wszak sam o siebie raczej nie zadba, a bycie dumnym posiadaczem kawałka ziemi wiąże się niechybnie z koniecznością podlewania, nawożenia, przystrzygania i tak dalej; generalnie, niewiele ma to wspólnego z sielskim obrazkiem, jaki pojawia się w naszej głowie na hasło „własny ogród”. Ogród, to niestety nie tylko relaks przy grillu czy romantyczne wieczory pod gwiazdami. To przede wszystkim ciężka praca, a także… inwestycja, związana zarówno z hektolitrami wody, wylewanymi na nasz trawnik, jak i z kilogramami nawozów, którymi „dokarmiamy” rośliny.

Starożytni górale (a może to byli Chińczycy?) mawiali ponoć, że potrzeba jest matką wynalazków, a lenistwo ojcem. Kto w takim razie jest chrzestnym? Prawdopodobnie nauka. W dzisiejszych czasach bowiem, dzięki jej rozwojowi, możemy oszczędzić sobie sporo czasu, pracy oraz pieniędzy, w sprytny sposób stosując jej osiągnięcia. Jak wiadomo, podstawą pięknego grodu jest piękny trawnik. Soczysta, zielona, równiutka murawa; niedoścignione marzenie każdego Wyspiarza. Na szczęście, jest sposób, aby taki stan osiągnąć, i to przy minimum wysiłku z naszej strony – należy w tym celu udać się do sklepu i zakupić sztuczny trawnik made in China.

To oczywiście żart. Istnieją bowiem mniej drastyczne, a za to bardziej naturalne rozwiązania, oparte o metody naukowe i samą przyrodę. Otóż, aby osiągnąć taki wymarzony trawniczek, wystarczy zaprząc do pracy… zeolit.

Zeolity mogą bowiem spełniać dwie funkcje, odpowiadające głównym potrzebom naszych roślinek: po pierwsze, zeolit jest naturalnym urzyźniaczem glebowym. Po drugie – w naturalny sposób utrzymuje wilgoć w glebie, a to oznacza… tak tak, mniej obfite i rzadsze podlewanie. Czysta oszczędność czasu i wody, a co za tym idzie, pieniędzy. A jak to działa w praktyce?

Zeolity, jak wiadomo, posiadają w swojej strukturze system kanałów i wolnych przestrzeni. Dzięki temu, są w stanie adsorbować zarówno cząsteczki wody, jak i inne substancje, zawarte np. w nawozach dla roślin. Zeolit, stosowany samodzielnie, lub jako dodatek do podłoży torfowych, mykopodłoży, czy też kompostów, dzięki swojej strukturze, zatrzymuje substancje odżywcze w glebie i zapobiega ich wymywaniu. Dzięki temu, możemy znacznie ograniczyć ilość stosowanych nawozów i mieć pewność, że zawarte w nich substancje pozostaną do dyspozycji naszych roślin przez długi czas. Co więcej, zeolit optymalizuje również warunki fizyczne gleby, sprzyjając jej napowietrzaniu, co znacznie ułatwia roślinom rozwinięcie prawidłowego systemu korzeniowego. Z tego powodu, podłoże z zeolitem stosowane jest wszędzie tam, gdzie pragniemy w krótkim czasie osiągnąć zdrowy i bujny trawnik, to jest na boiskach piłkarskich, polach golfowych, trawnikach rekreacyjnych itp. Naturalnie, własności zeolitu mogą być wykorzystane również do pielęgnacji innych, poza trawą, roślin.

Zeolity posiadają jeszcze jedną, bardzo pomocną dla roślin właściwość; otóż, ich doskonałe własności sorpcyjne powodują, że minerały te pochłaniają rożne szkodliwe dla roślin substancje, jak np. metale ciężkie, zatrzymując je w swojej strukturze i uniemożliwiając im przedostanie się do systemu korzeniowego. Ma to szczególnie duże znaczenie dla terenów zielonych położonych w miastach lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie, gdzie zanieczyszczenie powietrza oraz szkodliwe substancje, zmywane przez opady z ulic, powodują znaczne zanieczyszczenie gleb.

Czy więc możliwe jest posiadanie pięknego, bujnego ogrodu, w dodatku w mieście, bez spędzania długich godzin na jego pielęgnacji? Dzięki zeolitom, owszem. Jest tylko jeden szkopuł – nikt jeszcze, niestety, nie wymyślił, jak zmusić zeolity do uruchomienia kosiarki. Ale może kiedyś?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *