Trawnik prawie angielski.

Jak uzyskać trawnik idealny? To naprawdę bardzo proste. Wystarczy odkupić od angielskiego lorda kawałek ziemi, który troskliwie pielęgnował już pra- pra- pra- pradziadek obecnego ogrodnika i, przy zachowaniu odpowiednich procedur, można mieć pewność, że za jakieś 100, najwyżej 150 lat będziemy już zupełnie blisko ideału. 

Oczywiście, istnieją nieco prostsze sposoby, aby uzyskać trawnik, na widok którego sąsiad zzielenieje z zazdrości (chociaż, jeśli wierzyć przysłowiom, to właśnie u niego trawa powinna być bardziej zielona). I może będzie – o ile facet jest na tyle cwany, by użyć do tego celu zeolitów 😉

Ale przejdźmy do konkretów. Jak zbudowany jest taki trawnik? Tak, tak, wbrew pozorom, aby uzyskać zadowalające rezultaty, nie wystarczy zakupić nasionka trawy w supermarkecie i rozsypać w ogródku; niestety, najczęściej idealny trawnik uzyskuje się poprzez rozwinięcie go ze specjalnej rolki, przygotowanej przez profesjonalistów, którzy zadbali wcześniej o dobór odpowiednich gatunków trawy, zagęszczanie, nawożenie, strzyżenie i tak dalej. Co oczywiście nie oznacza, że wystarczy rozwinąć taki trawnik, postawić na nim leżaczek, wbić obok parasol i przez resztę życia rozkoszować się piękną zielenią. Jeśli nie zadbamy o niego odpowiednio i nie przygotujemy mu podłoża, po kilku tygodniach nasz zieloniutki trawnik będzie tylko miłym wspomnieniem. Co więc powinniśmy zrobić?

Przede wszystkim, należy przed założeniem trawnika wykonać prace porządkowe. Usuwamy więc wszelkie niepożądane rośliny i ich korzenie, kamienie, lub ewentualny gruz i resztki cegieł oraz wapna, jeśli akurat jest to trawnik przy nowym domku. Na oczyszczonym terenie przygotowujemy glebę. Znawcy tematu twierdzą, że idealna byłaby gleba żyzna, przepuszczalna i umiarkowanie wilgotna. Wszystko pięknie, ale co zrobić, jeśli akurat taka nie jest? W takim przypadku, powinniśmy ją nieco „upgradować”, dodając piasku (jeśli jest zbyt gliniasta), lub kompostu (jeżeli jest zbyt uboga w składniki odżywcze). Najczęściej brakuje jednego i drugiego, więc standardowo stosowanym podłożem jest mieszanina piasku z substancją organiczną, mająca zapewnić odpowiednie podłoże dla strefy korzeniowej. Jeśli mamy zacięcie naukowe, możemy pokusić się o zbadanie pH naszej gleby. Trawa najlepiej czuje się na glebie lekko kwaśnej (pH 5,5 – 6,5). Pomiaru można dokonać pehametrem, albo ewentualnie zanieść próbkę naszej gleby do Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej. Teraz pozostaje już tyko wałowanie podłoża, aby wyrównać grunt i można rozwijać nasz trawniczek. A potem trzeba już tylko regularnie nawozić, podlewać, nawozić, podlewać…

Ale chwila, miało być prosto! No i będzie – w powyższym opisie brakuje, jak widać, zeolitów. Z nimi jest generalnie łatwiej. Piasek poprawia drenaż, odporność gleby na ściskanie, a także przewietrzanie, a dodany do niego materiał organiczny w jakiś sposób użyźnia glebę. Sama standardowa mieszanka nie zapewnia jednak wystarczającej wymiany jonowej oraz retencji wody. Dlatego, zamiast standardowego podłoża, możemy zastosować takie z piasku i zeolitów. Dodatek zeolitów poprawi retencję wody i składników odżywczych z nawozów. Dzięki temu, zarówno minerały, jak i woda, będą dostępne dla korzonków naszej trawy przez dłuższy czas, co z pewnością odbije się znacząco na jej zdrowiu i wyglądzie. Dzięki zastosowaniu zeolitów, pozbędziemy się też dość często występującego problemu łaciatego trawnika. Często bowiem, zwłaszcza na nierównych terenach, mimo starannego przygotowania podłoża i rozwinięcia na całej powierzchni identycznego gatunku trawnika, powstają miejsca o jaśniejszej i rzadszej trawie oraz znacznie ciemniejsze, porośnięte zdrową trawą. Jest to skutkiem spływania wody w niższe rejony i niedostatecznej infiltracji w głąb trawnika. Zeolity zmniejszą odpływ wody i zatrzymają ją w swoich porach, równo rozdzielając ten cenny zasób na cały trawnik.

Zeolity spowodują także, że żmudny cykl podlewania i nawożenia trawnika nie będzie aż tak często konieczny, zostanie nam więc więcej czasu na leżaczek pod parasolką.

No, wszystko fajnie, ale co zrobić, jeśli trawnik już istnieje, z tym, że jego wygląd jest daleki od zadowalającego? Innymi słowy, co, jeśli trawa u sąsiada naprawdę jest bardziej zielona? W takim przypadku… należy zrzucić napalm i zacząć wszystko od nowa.

To oczywiście żart. Zeolity można stosować również na wierzchnią warstwę trawnika, posypując roślinki z góry. Najlepiej zrobić to tuż po rdzeniowaniu i strzyżeniu trawnika, aby mieć pewność, że udało nam się w miarę równomiernie zaaplikować zeolit.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *